„Jazzpospolite” granie czyli Tubis Trio i Jazzpospolita

Czym jest jazz?

Jak go zdefiniować?

Wiele osób na dźwięk słowa jazz, od razu mówi to nie dla mnie, tego nie da się słuchać lub w najlepszym razie marszczy czoło.

Za cholerę nie wiem czym jest jazz, choć mógłbym przytoczyć jakiś opis z Wikipedii czy internetu.

Nie jestem muzykiem i nie znam się na niej.

Ale powiem wam co ja myślę.

Dla mnie osobiście jazz jest wolnością.

Muzyką o specyficznym rodzaju tempa, muzyką błądzącą wokół linii melodycznej, często jest to muzyka atonalna i amelodyczna.

Ale przecież jazz może być gładki i miły dla ucha jak choćby w produkcjach Chrisa Botti.

Może pięknie zaśpiewać głosami ,Kasandry Wilson, Diany Krall czy Frania Sinatry, by daleko nie szukać.

Może być trendy jak wtedy gdy odsłuchujesz Milesa Davisa ale może być też trudny jak w wykonaniu Mingusa czy niektórych dokonań Johna Zorna.

Jazz to rodzaj wypowiedzi w której to twoja wyobraźnia, twoja wrażliwość wreszcie twoje stany emocjonalne zdecydują o tym czy go polubisz czy nie.

Możesz zniechęcić się na całe życie lub jazz pokochać.

Wiem jedno.

Jazz nie pozostawi cię obojętnym.

Tak, jazz to wolność wypowiedzi.

Po prostu muzyczny wymiar demokracji.

Czy Jazz to muzyka dla hipstera?

Czy to dziwna muzyka dla dziwaków?

Niektórzy mówią że to muzyka której nie rozumieją normalni ludzie.

Czyli co, jazz jest tak hermetyczny że słuchają go tylko intelektualiści?

Nie.

Jazz ma wiele odmian i bardzo różne oblicza.

Możliwe że nie trafiłeś do tej pory na taki jazz który jest przekonujący dla ciebie.

Dlatego spróbuj zaaplikować sobie dwie Polskie kapele:

Są to Jazzpospolita i Tubis Trio.

Te dwie formacje mogą przekonać cię że jazzu da się słuchać.

Co łączy  Tubis Trio i Jazzpospolitą?

Na pewno to że tworzy je  zupełnie nowe, młode pokolenie muzyków.

To „kolesie” nieco z poza jazzowego mainstreamu.

Nie „obijali” się w uznanych formacjach znanych jazzmenów.

Od razu zaczynali na swoim.

Obie grupy  grają muzykę, którą trudno jednoznacznie sklasyfikować, ponieważ to co  grają  jest bardzo różnorodne  stylistycznie.

Jednak silny element improwizacji  i instrumentarium jakiego używają, wskazuje że najbliżej im do jazzowego kontinuum.

 

Jazzpospolita powstała w 2008 roku w Warszawie.

 

 

„Krawaciarze” trochę na przestrzeni tych dziesięciu lat zmieniali skład lecz chyba najciekawszy okres to lata 2012-2018.

Wtedy nagrali trzy naprawdę doskonałe albumy:

Jazzpo, Live- made in China i Humanizm.

Chłopaki grają bardzo dynamiczną i zarazem eklektyczną  muzykę.

Ciekawe że poza typowo jazzowym składem (perkusja, kontrabas , fortepian), jest jeszcze gitara.

Na niej gra niezwykły muzyk –  Michał Przerwa-Tetmajer.

„Gość” który potrafi zagrać bardzo jazzowo ale i bardzo rockowo niemal metalowo.

Perkusista potrafi „frazzować” ale i „dowalić” w gary jeśli tak trzeba.

 

 

Muzyka którą gra Jazzpospolita to klimaty  od bardzo jazzującego „Widzieliśmy ich trzy dni temu” po prawie prog rockowy kawałek „Polished Jazz”.

Ja najbardziej lubię ich koncertowy album z Chin oraz najnowszy, Humanizm.

 

 

Płyta Humanizm jest zrealizowana z dużym pietyzmem i dbałością o brzmienie.

W tym celu wynajęli  XIX-wieczny dworek w Nieborzynie gdzie w ciszy i oderwaniu od cywilizacji  na analogowej taśmie magnetycznej  nagrali cała sesję.

Starali się robić wszystko na tzw „setkach” a w konsekwencji uzyskali bardzo ciepłe prawie analogowe brzmienie.

Muzycznie Humanizm chwilami sięga do niemal popowych obszarów.

Zaproszona gościnnie Novika i Paulina Przybysz dodają tej produkcji dosyć ciekawego prawie „klubowego” klimatu.

Lecz nadal jest to „Jazzpospolite” granie, niepozbawione mocniejszych akcentów.

To muzyczny, przestrzenny wymiar jaki bardzo lubię.

Inteligentne melodyjne i synkopowane granie z miejscem na improwizację.

 

Tubis Trio   – Łódzkie trio założone przez Macieja Tubisa w 2004 roku.

 

 

To typowo jazzowy skład , i taka też jest to muzyka.

Bardzo energetyczna wpisująca się w to co swego czasu wykoncypował i robił E.S.T czy dzisiaj z powodzeniem robi GoGo Penguin.

Jednak Tubis Trio w mojej opinii gra znacznie bardziej zniuansowaną muzykę.

Jest bardziej liryczna od dokonań Brytyjczyków i bardziej melodyjna od tego co robił Esbiorn Svenson Trio.

Łódzkie trio ma w dorobku trzy albumy Live in Luxemburg, The Truth  i Flashback, nie licząc duetu Bolewski i Tubis nagranego w zeszłym roku.

Płyta ma tytuł –Lunatyk.

 

 

To o tyle ciekawy album że powstał jako projekt crowdfundingowy na który złożyło się 260 osób.

Projekt stworzyli Radosław Bolewski grający na perkusji który jednocześnie śpiewa swoje teksty i Maciej Tubis akompaniujący mu na fortepianie i syntezatorach.

Taki trochę inny wymiar Tubisa.

 

 

Ja jednak najbardziej lubię płytę The Truth.

Posłuchajcie utworu It’s a beautiful winter out there

Wstęp kojarzy mi się z piosenką „łatwopalni”   napisaną swego czasu przez Roberta Jansona dla Maryli Rodowicz.

Ale utwór Tubis Trio sam w sobie jest przepiękną liryczną  muzyczną opowieścią  która płynie z lekkim wiatrem przez pięć i pół minuty.

Zresztą cała płyta The Truth jest świetna.

Tubis Trio i Jazzpospolita to trochę inny wymiar jazzu.

Ale jazzu który daje się słuchać.

I to zarówno tym którzy jazz kochają jak i tym którzy go omijają dużym łukiem.

Dla mnie fascynujące jest to że tę świetną muzykę robią ludzie z poza „Polskiego muzycznego kiepskiego mainstreamu”.

To muzycy funkcjonujący niejako równolegle do muzycznego „macdonalda” serwowanego w mediach.

Muzyka jaką grają te dwie kapele powinna być bardziej promowana.

Ponieważ jest  zrobiona bardzo dobrze, inteligentnie i po prostu jest ładna.

 

 

Sięgnijcie po te płyty.

Sięgnijcie po nie bo muzyka na nich zawarta jest na światowym poziomie.

Zrobiona przez ludzi młodych.

Bez kompleksów grających swoje.

Grających Polską muzykę.

 

R Bajkowski