W piątkowy wieczór, mam swój stały rytuał gdy po pracy i przed weekendem w końcu jest chwila wytchnienia. Mogę w spokoju usiąść w fotelu, odpalić lampowy wzmacniacz, położyć na talerz gramofonu ulubioną płytę by usłyszeć dźwięki wydobywające się z[…]
Kontynuuj czytanie …